Podkarpacie jest na szarym końcu pod względem liczby dawców organów do transplantacji. W ubiegłym roku w naszym województwie pobrano narządy od zaledwie czterech osób. Tymczasem liczba tych, którzy czekają na przeszczep ciągle rośnie. Dramatyczne statystyki ma zmienić podpisany w Rzeszowie List Intencyjny dotyczący Partnerstwa dla Transplantacji.
Te podpisy mają zmienić niechlubne statystyki dotyczące dawców organów w naszym województwie. Dziesięciu przedstawicieli różnych instytucji, podpisało dokument o promocji przeszczepów. To ważne, bo o transplantacjach trzeba mówić i to bardzo dużo. Choć większość z nas wie, że przeszczep ratuje życie, statystyki dotyczące Podkarpacia pokazują co innego. W skali kraju ciągle wypadamy fatalnie.
Andrzej Matyja, specjalista wojewódzki ds. transplantacji
-”W województwie zachodniopomorskim na 1 milion mieszkańców jest 35 pobrań. Na Podkarpaciu na 1 milion nie ma nawet 1 pobrania.”
Tymczasem liczba osób, które czekają na przeszczep stale rośnie. Na nową nerkę w kraju czeka około półtora tysiąca osób. Na Podkarpaciu blisko 60. Na liście oczekujących jest między innymi Agata Zima. Dla niej przeszczep oznaczałby nie tylko koniec z uciążliwymi dializami, ale też normalne życie. Jak poprawia się życie po przeszczepie wie Robert Kowalski, który osiem lat temu dostał nową nerkę. Zgodę na przeszczep wyraziła wtedy matka zmarłego, 17-letniego chłopaka.
Więcej - TVP Rzeszów