Szybkie korepetycje z obsługi Internetu czekają pacjentów, którzy chcą wybrać się do sanatorium. Narodowy Fundusz Zdrowia nie będzie już wysyłał swoich decyzji pocztą. Za to kolejne etapy kwalifikacji będzie można śledzić w Internecie. Kłopot w tym, że dotyczy głównie ludzi starszych, dla których Internet to często- "czarna magia".
Roman Rogoziński jest po zawale. Chce pojechać do sanatorium w Krynicy. Już wie, że dalsze losy swojego skierowania będzie mógł sprawdzać w internecie. Ale nie wszyscy są zachwyceni tym pomysłem. Dla wielu głównie starszych osób to poważny kłopot.
NFZ wyjaśnia, że internet ma być nie problemem, ale ułatwieniem. Problem w tym, że czasem dzwonić lub przychodzić trzeba wiele razy. Zwłaszcza, że od złożenia wniosku do wyjazdu mija zazwyczaj ponad pół roku.
Wielomiesięczne czekanie to efekt dużego zainteresowania taką formą leczenia. Co roku wnioski o wyjazd do sanatorium składa ponad 11 tysięcy mieszkańców Podkarpacia. Najwięcej chciałoby pojechać do Buska, Kołobrzegu, Krynicy i Horyńca, dlatego czas czekania na miejsce w tych sanatoriach jest najdłuższy.
Więcej - TVP Rzeszów
