Nasze szpitale nie mają co liczyć na to, że dostaną pieniądze za nadwykonania za lata 2008-2009. Prezes NFZ Jacek Paszkiewicz zapowiedział, że nie zapłaci 159 mln zł.
Z niewesołymi minami wracali w środę z Warszawy członkowie Komitetu "Podkarpackiej Służbie Zdrowia". Na posiedzeniu sejmowej komisji zdrowia prosili w imieniu szpitali z całej Polski wschodniej o dodatkowe pieniądze na lecznictwo. - Na spotkaniu z parlamentarzystami przedstawiliśmy pogarszającą się sytuację finansową podkarpackich szpitali. Mówiliśmy o niedofinansowaniu opieki szpitalnej, co spowodowane jest niesprawiedliwym sposobem podziału środków finansowych przez centralę NFZ - mówi Adam Krzysztoń, starosta łańcucki i szef komitetu.
Podkarpacie od kilku lat otrzymuje mniejsze niż województwa o podobnej liczbie mieszkańców nakłady na służbę zdrowia. W 2008 roku dostaliśmy o 181 mln zł mniej, w 2009 r. o 254 mln zł, a w roku bieżącym o 277 mln zł. - Łączny niedobór środków sięga 712 mln zł. Sytuacja jest paradoksalna. Mamy coraz dłuższe kolejki do lekarzy, coraz więcej osób szuka pomocy poza województwem i z tego powodu płacimy coraz więcej za migrację pacjentów - tłumaczy Krzysztoń.
Więcej - Gazeta Wyborcza