Mielecka fundacja SOS Życie popada w długi. - Narodowy Fundusz Zdrowia obcina finansowanie badań profilaktycznych kobiet i nie chce wypłacić nadwykonań - mówi Łucja Bielec, prezes fundacji.
- Nasz ośrodek stworzono, by diagnozować kobiety i chronić je przed rakiem piersi czy macicy - mówi Bielec. - W planie mamy wykonywać diagnostykę chorób nowotworowych na 70 proc. populacji kobiet objętych badaniami. Tymczasem od stycznia przebadaliśmy zaledwie 10 proc.
W tym roku wśród przebadanych pod katem raka piersi wykryto 4 zmiany nowotworowe oraz 15 innych niegroźnych zmian. To niewiele w porównaniu z ub. rokiem, kiedy u pacjentek z całego Podkarpacia wykryto 44 zmiany rakowe i 715 innych zmian nie zagrażających życiu..
Mniej badań i pieniędzy
- Populacja kobiet objętych badaniami profilaktycznymi rośnie - dodaje prezes. – Tymczasem przez ograniczenia funduszu wykonujemy ich miesięcznie trzy razy mniej. Limit obecnie wynosi 592 badania, przy czym możemy wykonać ich ok. 1500. Ponadto od kilku miesięcy nie wypłacają nam pieniędzy za tzw. nadwykonania. Aby fundacja nie utraciła płynności finansowej bierzemy kredyty. Dziś dług placówki wynosi ponad 78 tys. zł.
Więcej - Nowiny